niedziela, 6 listopada 2016

Indigo Fame

Nie pamiętam już kiedy ostatnio nosiłam paznokcie pomalowane jednolitym kolorem, zwykle coś dodaję nawet jeśli jest to tylko jeden paznokieć w innym kolorze, ale tym razem postawiłam na jednobarwność i nie żałuję.




Sezon jesienno zimowy głównie kojarzy się z ciemnymi kolorami, a Indigo Fame wpasowuje się w ten klimat idealnie. Ma bardzo ciemny śliwkowo-bakłażanowy odcień, kryje w 2 cienkich warstwach, nie marszczy się i utwardza w 5s. Szybkie mani z wykorzystaniem protein base i dry top od Indigo. Przyznam, że produkty tej firmy sprawdzają się u mnie najlepiej. Dotychczas miałam problem z donoszeniem mani przez tydzień bez ubytków natomiast Indigo wytrzymuje u mnie 2 tygodnie, a zmieniam tylko dlatego, że chcę, a nie muszę. Naprawdę polecam jeśli komuś tak jak mi wcześniej hybrydy słabo się trzymają. Mam problem jedynie z topami tej firmy, szybko mi się wycierają na końcach tzn robią się matowe (może powinnam kłaść 2 warstwy), ale nic nie odpryskuje i trzeba się przyjrzeć z bliska żeby to zauważyć.



2 komentarze:

  1. Czasem noszę gołe lakiery jak zabraknie mi czasu na ozdobienie ich ;(

    OdpowiedzUsuń
  2. ostatnio u mnie goszczą tylko gołe lakiery, ewentualnie przykleję jakieś małe ozdóbki:D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To bardzo miłe i mobilizujące :)