poniedziałek, 5 września 2016

Semilac 042 neon raspberry, 128 pink marshmallow, 096 Starlight night

W ostatnim czasie mniej publikuje, ale wciąż działam w tematyce paznokciowej ;) Ćwiczę, trenuję i gdy tylko  mam okazję działam ponieważ wbrew pozorom manicure hybrydowy wcale nie jest taki prosty jak się wielu osobom wydaje.




To moje kolejne podejście w dążeniu do idealnego mani, jak widać sporo mi jeszcze brakuje jednak praktyka czyni mistrza i wierzę w to, że pewnego dnia osiągnę swój ideał i będę mogła pochwalić się perfekcyjnym manicure hybrydowym. Swoją drogą malowanie paznokci sobie stało się dla mnie bardziej uciążliwe niż gdy mam okazję malować komuś. Najgorszą zmorą jest malowanie lewą ręką tak by dojechać jak najbliżej skórek. Przy zwykłych lakierach zostawiałam trochę miejsca i dopiero ostatnio przeglądając swoje zdjęcia zauważyłam, że to "trochę" to było jednak naprawdę sporo ;)
Zdobienie jakie widać na palcu środkowym i serdecznym podpatrzyłam u Odette Swan i marzę o tym żeby kiedyś robić tak piękne paznokcie jak Ona. Użyłam lakierów, bazy i topu firmy Semilac, a to wszystko na mojej naturalnej płytce ;) Skórki usuwam żelem Sally Hansen, kupiłam też za grosze małą różową frezarkę na Aliexpress i czasem korzystam z niej przy opracowaniu skórek. Tutaj jednak użyłam jedynie żelu.




Zapraszam także na mojego Facebooka ;) tam w ostatnim czasie zdecydowanie częściej dodaję zdjęcia stylizacji jednak tutaj wciąż będę zamieszczać posty z recenzjami oraz moimi przemyśleniami w tematyce manicure ;) W najbliższym czasie planuje podzielić się moją opinią czy  aby używać lakierów hybrydowych powinno ukończyć się specjalistyczny kurs :)

3 komentarze:

Dziękuję za każdy komentarz! To bardzo miłe i mobilizujące :)