wtorek, 24 marca 2015

Pikowane paznokcie pastele - Golden Rose Care+Strong nr 182

Tyle się ostatnio naoglądałam pikowanych paznokci (co prawda wykonywanych lakierami hybrydowymi), że też musiałam sobie takie zrobić :)




Na samym  początku mojego blogowania pokazywałam już pikowane paznokcie w czarnej wersji TUTAJ, która też jest bardzo fajna, ale biała bardziej pasuje do wiosennej aury :) Oczywiście pikować można wszystkimi kolorami uzyskując przy tym ciekawe efekty.
Przy okazji odnalazłam zupełnie zapomniany lakier Golden Rose Care+Strong nr 182, właściwie to w ogóle nie miałam świadomości, że mam taki lakier, a tu nagle taka niespodzianka (to chyba znaczy, że najwyższy czas na wiosenny przegląd lakierów). Lakier ma piękny pastelowy odcień fioletu i rewelacyjnie kryje, już pierwsza warstwa jest wystarczająca do pokrycia płytki (ja standardowo nałożyłam 2 - taki nawyk) przy czym szybko wysycha. Cieszą mnie takie znaleziska :)









13 komentarzy:

  1. Uwielbiam pikowane pazurki, ale mi jakoś nie wychodzą♥
    Twoje są naprawdę piękne!♥

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo fajne zdobienie - i pikowania i te zdobione liliowe pazurki wyglądają super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. coś mi się zawiesza komputer... i trochę Cię zaspamowałam, bo 3 razy opublikował się ten sam komentarz;)

      Usuń
    2. coś mi się zawiesza komputer... i trochę Cię zaspamowałam, bo 3 razy opublikował się ten sam komentarz;)

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. piekne zdobienie, lubie pikowane pazurki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdobienia na fiolecie sa piekne!
    Typowo wiosenne zdobienie! Super!

    OdpowiedzUsuń
  7. Paznokcie wyglądają super! Bardzo podoba mi się kolorystyka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawy pomysł na zdobienie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. śliczne pikowanie! <3 ja niedługo spróbuję na hybrydkach takiego cudeńka ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny ten pikowane wzoreczek ;) Mnie często ślady kleju z tasiemki zostają po jej oderwaniu :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To bardzo miłe i mobilizujące :)