sobota, 7 marca 2015

Gradient Sally Hansen 420 Pacific Blue

Przeglądając różne blogi często trafiałam na lakier Sally Hansen 420 Pacific Blue, który zbierał wiele pozytywnych opinii. Patrząc na zdjęcia byłam zachwycona tym wyjątkowym kobaltowym kolorem. Trochę jednak mi zajęło zanim udało mi się go kupić.



Kiedy w końcu wpadł w moje ręce byłam szczęśliwą posiadaczką hitowego lakieru i z wielkim zapałem zabrałam się za malowanie... no i tu mój zapał zdecydowanie ostygł. Lakier ma nadzwyczaj kiepskie krycie nawet na białej bazie trzeba nałożyć 2 lub 3 warstwy co łącznie z bazą może dać nawet 4 warstwy lakieru, a co za tym idzie wieczne schnięcie i najgorsze co się często zdarza przy przedawkowaniu warstw bąblowanie :( Pomyślałam, że mam jakiegoś pecha bo jak to możliwe, że wszyscy są zadowoleni, a u mnie okazał się być bublem?! Okazało się jednak, że firma Sally Hansen zmieniła zarówno formułę jak i pigmentację lakieru co spotkało się z wielkim oburzeniem ze strony fanów kultowego Pacific Blue (oświadczenie producenta oraz komentarze rozgoryczonych klientów możecie znaleźć TUTAJ). Cóż jednak w pewnym sensie miałam pecha bo kupiłam ten lakier już po wprowadzonych zmianach...
Postanowiłam więc pokazać go w postaci gradientu bo zabrakło mi cierpliwości, a robiłam chyba 2 wcześniejsze podejścia zakończone fiaskiem, ale postaram się (kiedy będę mieć więcej czasu i cierpliwości) zaprezentować go w całości nawet z bąblami.







9 komentarzy:

  1. dobrze, ze znalazlas dla niego zastosowanie- super wyglada :)

    OdpowiedzUsuń
  2. a wiesz, ze mi sie trafiła chyba ta stara wersja? Bo tak probowalam wyczaić, i jednak moj nie przypomina tej nowej formuły, ale pamietam oburzenie na instagramie związane z nowym Pacific Blue ;)
    Nie mniej jednak gradient piękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo i nawet wstawiłas link z ig :) hihi

      Usuń
    2. tak tak ;) żeby nie było, że tylko ja jestem niezadowolona ;)

      Usuń
  3. Kurcze mam ten lakier, ale jeszcze nim nie malowałam, więc nie wiem jak u mnie będzie, ale dostałam go niedawno, więc pewnie będzie z tej nowszej wersji; gradient wyszedł zjawiskowo!

    OdpowiedzUsuń
  4. ehh, a w buteleczce prezentuje się pięknie... niemniej jednak fajowy gradient Ci wyszedł

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, ze ma takie kiepskie krycie, bo kolorek jest sliczny!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To bardzo miłe i mobilizujące :)