środa, 26 marca 2014

Feniks z popiołów

Feniks ... przynajmniej takie było założenie ;) Miałam wizje feniksa na paznokciach, w mojej głowie wszystko wyglądało zjawiskowo jednak jak zabrałam się za malowanie ...  wyszedł raczej rozjechany pomarańczowy wróbel (hihi) ;)
Cóż może nie jest to najpiękniejszy feniks, ale ogólnie jestem zadowolona bo przecież zawsze mogło być gorzej ;) Jedno jest pewne muszę jeszcze poćwiczyć nad rysowaniem piórek albo w końcu się zebrać w sobie i kupić farbki akrylowe może będzie łatwiej, niestety malowanie lakierem jest o tyle trudne, że ciężko jest narysować naprawdę cienką linię (przynajmniej ja mam z tym problem). Chociaż nie mogę tak narzekać bo im dłużej się przyglądam tym bardziej mi się podoba!
W każdym razie moje feniksowe, płonące paznokcie i ich energia idealnie pasują do dzisiejszej słonecznej aury także tutaj punkt dla mnie za dopasowanie się :)
Do wykonania tego zdobienia użyłam:
- lakier Revlon 042
- lakier Golden Rose 84
- lakier Editt
- torebka foliowa
- ozdobne trójkąty













7 komentarzy:

  1. Dla mnie to zdecydowanie bardziej feniks, nie wróbel :D. Bardzo ładnie Ci to wyszło. Najbardziej podoba mi się kciuk i palce środkowe, najbardziej charakterystyczne :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Great effect and beautiful bright colors, and I love how you added the rhinestones!

    OdpowiedzUsuń
  3. super efekt!!! Bardzo mi się podoba!!!

    kolorystyka zajefajna :)

    mam tylko pytanie, podkład to marmurek robiony woreczkiem czy jak??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, na wcześniej pomalowane żółtym lakierem paznokcie naniosłam pomarańczowy lakier przy pomocy foliowej torebki :)

      Usuń
  4. Kolorystyka totalnie nie moja lecz efekt bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! To bardzo miłe i mobilizujące :)